czwartek, 7 sierpnia 2014

Rozdział 1

    Siedziałam na moście. Jej już nie było. Odeszła, zostawiła mnie. Od kilku dni czuję pustkę, którą ona zawsze zapełniała swoją obecnością. Został mi tylko Jake
– Czy coś się stało ? – spytał chłopak, który pojawił się jakby znikąd.
– Nie, wszystko dobrze, tak tylko stoję. – odpowiedziałam zmieszana.
– Cześć, jestem Mark – wyciągnął do mnie rękę z uśmiechem na ustach.
– Hej, jestem … jestem … yyy … -moje zmieszanie dawało się we znaki. Czemu zobaczył mnie akurat w takiej sytuacji.
– Spokojnie, nie jestem groźny, nic ci nie zrobię – z czułością w głosie mówił do mnie zbliżając się powoli z otwartymi ramionami.
    Odsuwałam się od niego zakrywając moje nadgarstki, choć widziałam, że zauważył moje nacięcia.. Nie chciałam by zadawał pytania.
– Czy na pewno wszystko ok ? – spytał zmartwiony.
– Tt – tt – ttak, tak myślę – nie wiedziałam co powiedzieć – m – mmu – muszę już iść.
– Ale zaczekaj, powiedz mi chociaż jak masz na imię? – krzyknął za mną Mark.
    Biegłam przed siebie, nie odwracałam się , lecz chciałam ostatni raz spojrzeć na niego. I spojrzałam. Niestety nie zdążyłam się odwrócić i uderzyłam w chłopaka o zabójczym uśmiechu.
– O, przepraszam nie zauważyłam Cię – powiedział chłopak.
– Nie, to moja wina, nie patrzyłam, gdzie biegnę – ukrywając moje zainteresowanie jego osobą.
– To nic, jak masz na imię? – spytał mnie nowo poznany.
– Jestem Jenny, a ty? – moje zainteresowanie wzięło w górę.
– Justin, miło mi Cię poznać Jenny – uśmiechnął się przyjacielsko, a mi uginały się kolana, gdy widziałam jego śnieżnobiałe zęby.
    Podałam mu rękę, niestety podczas tego manewru odkryłam swoje okaleczenie. Zobaczyłam jego zmieszanie na twarzy i pomyślałam, że pewnie już jestem spalona u tego chłopaka. Jednak on postanowił zmienić temat, by polepszyć sytuację. Zrobiło mi się głupio, gdy zobaczył to co widnieje na moich rękach.
– Może pójdziemy na kawę i ciastko ? – spytał mnie mój nowy znajomy.
– Czemu nie – odpowiedziałam mu z małym uśmiechem.
Poszliśmy w stronę najbliższej kawiarenki rozmawiając i śmiejąc się.

----------------------- :)
No i 1 rozdział :) Podobało się ?? :) Trochę krótki, ale niedługo będą dłuższe :)

CZYTASZ = KOMENTUJESZ :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz