czwartek, 7 sierpnia 2014

Prolog

Życie nie ma sensu. Ojciec tyran, słaba matka, nienawiść brata, śmierć przyjaciółki. Został mi tylko Jack. Choć pewnie i on odwróci sie ode mnie. Życie codziennie daję mi porządnego kopa. Upadam na kolana i próbuję wstać. Bez skutku. Spadam w dno. Wchodzę po drabinie z myślą, że ktoś czeka na mnie tam na górze. Głupia naiwność. Idiotka, która sobie nie radzi, wciąż jest pośród żywych. Jak długo ?

Zapraszam do czytania mojego bloga :) <333


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz